Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
22 posty 1980 komentarzy

Oświat

Oświat - Rozum drogowskazem Praca chlebem Prawda orężem

Sztuka w życiu i na co dzień.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sztuką jest zyskać a nie stracić. Ale czy ktoś o tym pamięta? Czy ludzie wiedzą po co żyją?

 Właściwie ta notka jest o niczym, co by mogło zmieścić się na półmisku czy w domowej lodówce, ale jeśli ktoś chce odpowiedzieć na kilka pytań zamieszczonych poniżej to bardzo proszę.

 
Rozważania o sztuce.
Pytania bez odpowiedzi
Czym jest sztuka?
Po co komu sztuka?
Ludzie sztuki. Kim są, czym się zajmują? Z czego żyją?
Sztuka sztuce nierówna.
Gdzie można zarobić a gdzie stracić, innymi słowy to co się opłaca i popłaca, a to, co się nie sprzedaje i powoduje frustrację?
Jaką sztukę winniśmy w związku z tym rozwijać?
Czy biedne społeczeństwo potrzebuje sztuki?
Czy bogacze, ludzie zamożni są z automatu mecenasami sztuki?
Czy państwo powinno łożyć na sztukę i czy przeznacza na to wystarczająco duże środki?
Jak ukierunkować twórców i animatorów sztuki by społeczeństwo odnosiło z tego maksimum korzyści?
Działy sztuki
Malarstwo
Rzeźba
Teatr
Film
Rzemiosło artystyczne
Komputer, programy komputerowe, internet
Jaki, czy też jakie, kierunki sztuki rozwijać w naszym mieście, państwie?

KOMENTARZE

  • @Autor
    Już na wstępie dyskredytuje Pan tę sferę. Czyżby Pan nie dostrzegł swego zjudaizowania?

    Judaizm zajmuje się "sztuką" i odrywa sztukę od piękna.
    W Cywilizacji Polskiej sztuka jest umiejętnością przedstawiania (rzeczy, zdarzeń itd.) w piękny sposób.
    Bo "piękno kształtem jest miłości" jak to genialnie ujął Norwid. Tymczasem w judaizmie sztuka jest formą oddziaływania na widza i bardzo często kształtuje ohydę percepcji.

    PS. Podoba mi się pańska twórczość i zastanawiam się nad nabyciem czegoś z Pana dzieł. Ale dobrze byłoby też mieć wskazane elementy w pamięci.
  • Oświat
    Wartościowe rozważania.

    Może to ci trochę pomoże.

    Wśród podstawowych, naturalnych aksjomatów ludzkości od zarania dziejów są takie jak dobro i prawda. Żyć się bez nich nie da i jest to pierwsze, czego uczymy nasze dzieci.

    A z dobrem nierozerwalnie związane jest piękno. Odczucie całkowicie naturalne i niezależne od rozumu. Dlaczego istnieje złoty podział odcinka? Poczucie proporcji? Film, który zmusza nas do płaczu?
    A także dlaczego ja lubię w samochodzie zapach jaśminu, a żona nienawidzi i niemalże choruje od tego. Banan, cytryna jej nie przeszkadzają.

    Potrzebę piękna mamy w sobie i jest to bardzo subiektywne odczucie. Chociaż istnieje piękno uniwersalne (niestety - przesłodzisz, lub przepieprzysz i masz kicz).

    Nie powinniśmy się bronić przed pięknem i ulegać modom.
    Sztuka musi być oparta na pięknie. Musi przemawiać. I synchronizować się z nami. jak najlepsza muzyka z rytmem serca.
    Harmonia jest jednym ważnym elementem piękna. Chyba ją pragniemy?

    Pozdrawiam
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:52:40
    ..Judaizm zajmuje się "sztuką" i odrywa sztukę od piękna....

    Ja bym powiedział, że ci którzy dziś zajmują się sztuką, ale także wcześniejsi sztukmistrze , raczej ją niszczą i odrywają od piękna. Dzieje się to głównie w malarstwie, rzeźbie w sztuce teatralnej i chyba bardziej w Polsce niż na świecie.
    W filmie sztuka jest i jej nie ma.
    Są doskonale napisane scenariusze i doskonała gra aktorów, są dzieła sztuki, są też i buble, masówka, tandeta.
    Według mnie to jest sztuka i piękno obraz jak niżej.

    http://api.culture.pl/sites/default/files/images/imported/sztuki%20wizualne/portrety/brandt%20jozef/brandt%20spotkanie%20na%20moscie_4985611.jpg

    a to poniżej anty sztuka, tandeta, brzydota

    https://vader.joemonster.org/upload/qgj/111171088f3acebmodern_art_or_toddle.jpg

    ,, Czyżby Pan nie dostrzegł swego zjudaizowania? „”

    Nie, na pewno nie jestem zjudaizowany.
    Dla mnie sztuka to kwintesencja piękna, doskonałości, ale też prawdy.
    Kiedyś namalowałem rycerza, ale nie takiego szlachetnego z jasnym obliczem, lecz przedstawiłem go takim jakim faktycznie ci rycerze byli, brutalni, brzydcy, niedomyci spocenie głodni, obłudni i okrutni. Ten obraz dla mnie to także był sztuką.
    Obraz może dobrze lub źle namalowany ale odwzorcowujący namiastkę rzeczywistości jak ta furmanka J. Brandta
  • @Janusz Kamiński 10:23:46
    Zgadzam się z tym co pan napisał i dziękuję za komentarz.
    To cenne uwagi.
  • @Oświat 10:57:15
    To poniżej to zapewne Wassily Kandinsky.

    Nie widzisz w tym piękna? Chaos, poprzez kolorystykę, linie i pociągnięcia, tworzy pewną kompozycję, która jest przyjemna dla oka i coś mi daje.

    Ale jak napisałem o jaśminie - poczucie piękna jest bardzo subiektywne

    Lecz fakt, jest bardzo dużo pozerów i prowokatorów, którzy artystami nie są.

    Ps. Mam trochę abstrakcji. Ale najbardziej lubię pejzaże i kwiaty.
    A od paru dni pogoda produkuje na niebie takie formacje chmur, że aż dech zapiera. Dla mnie najwspanialsze piękno jest w naturze. Tylko trzeba je dostrzec.

    Pzdr
  • @Janusz Kamiński 12:11:23
    Sztuka, jeśli kiedykolwiek tam była, już dawno wyszła z Czarodziejskiego Ogrodu pełnego pięknych kwiatów, zapachów i śpiewu kolorowego ptactwa. Od zawsze jest związana z istotą człowieczeństwa, a ta istota, to coś więcej niż miłe pogaduchy przy świecach i dźwięku gitary... jednymi z częstszych motywacji autorskich są: strach i stany chorobowe... nie chcę Panom psuć zabawy, ale piękno i jego opis, nigdy nie było koniecznym warunkiem działania artysty, była nim natomiast prawda, rozumiana jako fakt, czyli coś co wywołuje skutek i bez znaczenia czy te fakty da się ubrać w równania, wzory, tabele... wielu rzeczy tkwiących w człowieku, nie da się wyrazić ściśle, a niektórych nie da się wyrazić wcale.... próba zbliżenia się artysty, do tego kim jest w swoim czasie i społeczeństwie, jest taką samą sztuką, jak jego opowieść kim nie jest i dlaczego... dlatego unikałbym mieszania porządków i wprowadzania definicji, które wszystkie jak jedna do tej pory poległy, zachodzi więc duże prawdopodobieństwo tragicznej śmierci następnych... Można oczywiście sobie próbować wystawić stan idealny, to znaczy sztuką jest działanie dobrego, miłego, zdrowego osobnika, który ma wyśmienite intencje trafić swoim twórczym działaniem do podobnego sobie odbiorcy, przygotowanego i nieuczulonego na nadmiar umownego piękna, by go nie zabiło od razu... można... ale to nie będzie ani sztuka, ani nic więcej poza preferencjami... i o tym Panowie warto mówić całkowicie odpowiedzialnie, o tym co dla Panów jest sztuką, co pięknem, na przykład dobre proporcje i tak dalej... tyle, że z tego mogą wynikać niekończące się komplikacje, choćby odbiór sakralnej sztuki średniowiecza drwiącej z proporcji... na marginesie, jedyne co w tym ujęciu wydaje mi się "zjudaizowane", to chęć wyjaśnienia i nazwania kompletnie wszystkiego, zawsze i ciągle, tak żeby człowiek przy spotkaniu z samym sobą miał już gotowy paradygmat... to jest założenie romantyczne i nie działa nawet w przypadku niemowląt, a co dopiero artystów. Człowiek nie jest bindażowaną rośliną i musimy sobie zostawić nadzieję, że od kilku niedomówień na swój temat, nie oszaleje od razu... dajmy mu szansę... takiemu po prostu człowiekowi, bo zaufacie Panowie, artyści o zdanie nie pytają:), a "presja społeczna" nie oznacza popytu na sztukę, tylko popyt na cacka:))). Pozdrawiam.
  • sztuka
    Można powiedzieć, że sztuką jest też sprzedawane, a właściwie wciskanie klientowi rzeczy bezwartościowych za znaczne kwoty. To się nazywa ,,sztuka” coś sprzedać.
    Tak zwana ,,nowoczesna sztuka”, jakby jej nie oceniać, to najczęściej brak talentu, brak dobrego warsztatu, łatwizna i szarlataneria. Był czas, że mi się podobała, ale to było bardzo dawno temu gdy byłem młody, gdy dopiero poznawałem różnych artystów, plastyków, malarzy, pijaczków cwaniaczków, nierzadko klepiących biedę i skorych do chałturzenia na wszelkie możliwe sposoby, aby tylko wycisnąć jakiś grosz. Ci ludzie bez wsparcia państwa bez etatów, które zapewniały im egzystencję nie byli by w stanie przeżyć.
    Dla tego ja w sztukę nie poszedłem. Wolałem technikum a później rzemiosło.
  • @Oświat 14:12:11
    Każdy egalitaryzm kończy się podobnie. Najtrudniej jest ludzi przekonać nie by coś robili, ale by czegoś nie robili i każda artystyczna uczelnia na świecie jest tego przykładem.
  • @kimur 13:16:04
    Trudno się nie zgodzić. "Krzyk" Muncha niewątpliwie nie jest piękny. Lecz w Oslo stałem przed nim chyba pół godziny i wrażenie, szczególnie nasuwające się myśli, były niesamowite.
    Tak samo było w Madrycie z Guerenicą (jeszcze wtedy była w Prado).

    Wzbudzanie emocji, lub nawet zaburzanie percepcji to też istotny segment sztuki. A czasami tyko sztuczek.
  • @Janusz Kamiński 15:30:21
    W większości tylko sztuczek, jak z Guernicą. Gdy sztuka osiąga poziom dziennikarstwa wyflaczającego emocje, należy ocenić intencje i ją ominąć. To z tego powodu Platon postulował usunięcie poetów z miast, żeby normalnym ludziom nie zawracali głowy jak Janda, używając całego systemu pisknięć, huknięć i skomleń...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031